Poziom wody w Jezioro Niedzięgiel osiągnął najniższe wartości w historii pomiarów. To fakt, który zmienia nie tylko krajobraz Skorzęcina, ale także sposób korzystania z jednego z najważniejszych ośrodków wypoczynkowych w Wielkopolsce.

Skala problemu – woda znika szybciej niż się odnawia
Jeszcze kilka lat temu linia brzegowa znajdowała się tuż przy pomostach. Obecnie w wielu miejscach woda cofnęła się o kilkanaście metrów, odsłaniając dno jeziora. W skrajnych przypadkach pomosty kończą się niemal na suchym lądzie.
Zjawisko nie jest chwilowe. Eksperci wskazują, że poziom wody systematycznie spada, a nawet okres zimowych roztopów nie przyniósł poprawy sytuacji.
Przyczyny spadku poziomu wody
Wpływ działalności człowieka
Jednym z głównych czynników jest oddziaływanie odkrywek w rejonie konińskim. Wypełniające się wodą wyrobiska działają jak ogromny rezerwuar, który „zasysa” wody gruntowe z całego Pojezierza Gnieźnieńskiego.
Susza i zmiany klimatyczne
Do problemu dokłada się wieloletni niedobór opadów. Nawet jeśli pojawiają się intensywniejsze deszcze, nie są one w stanie odbudować poziomu wód.
Brak retencji
Eksperci wskazują także na niewystarczające działania retencyjne i gospodarkę wodną niedostosowaną do nowych warunków klimatycznych.
Wpływ na turystykę w Skorzęcinie
Skorzęcin od lat jest jednym z najważniejszych ośrodków wypoczynkowych w regionie. Niski poziom wody wpływa bezpośrednio na funkcjonowanie tego miejsca.
Ograniczenia w rekreacji
Zmniejszona głębokość jeziora utrudnia korzystanie ze sprzętu wodnego, takiego jak kajaki czy rowery wodne. W wielu miejscach dostęp do wody jest ograniczony.
Straty ekonomiczne
Ośrodek generował w sezonie letnim nawet około 500 tys. zł przychodu, a prognozy wskazują, że spadek dochodów może sięgać nawet 70%.
Problem dotyka nie tylko branży turystycznej, ale także gastronomii i handlu, które są uzależnione od ruchu turystycznego.
Czy to koniec wypoczynku nad jeziorem?
Mimo trudnej sytuacji sezon turystyczny nie został odwołany. Skorzęcin nadal oferuje szeroką bazę noclegową, plaże i infrastrukturę rekreacyjną. W krótkim horyzoncie dr Bogumił Nowak (były Dyrektor RZGW w Poznaniu) przewiduje ostrożnie: „Jeżeli pojawią się opady, to być może podniesie się o kilka centymetrów”, ale jednocześnie ostrzega, że latem – przy gorącym, suchym lipcu, sierpniu i wrześniu – poziom wody może jeszcze spaść „o jakieś 20 cm” względem stanu z końcówki zimy.
Zmienia się jednak charakter wypoczynku – mniej sportów wodnych, więcej aktywności lądowych, takich jak spacery, rowery czy wydarzenia plenerowe.
Ekosystem pod presją
Spadek poziomu wody wpływa także na środowisko. Zmieniają się warunki życia ryb i roślinności wodnej, a jakość wody może się pogarszać. To proces, który w dłuższej perspektywie może być trudny do odwrócenia.
Co dalej z jeziorem Niedzięgiel
Nie istnieje jedno szybkie rozwiązanie problemu. Konieczne są działania na kilku poziomach: ograniczenie odpływu wód, poprawa retencji oraz długofalowe zarządzanie zasobami wodnymi.
Burmistrz MiG Witkowo Krzysztof Szoszorek podkreśla, że patrzy na sytuację możliwie spokojnie i – „cały czas widzi plusy” oraz stara się ich szukać mimo spadku poziomu wody. Wskazuje też, że po spotkaniach z ekspertami ma sygnały uspokajające: według opinii zaproszonych specjalistów poziom wody powinien się w tym roku ustabilizować, a przy sprzyjających opadach możliwy jest stopniowy wzrost.
Bez konkretnych decyzji sytuacja może się pogłębiać, co wpłynie zarówno na turystykę, jak i środowisko naturalne regionu.
Nowa rzeczywistość turystyczna
Jezioro Niedzięgiel pozostaje ważnym miejscem na mapie Wielkopolski, ale jego przyszłość zależy od skutecznych działań. Dziś nie chodzi już tylko o komfort wypoczynku – stawką jest zachowanie jednego z kluczowych ekosystemów regionu.